20 października 2014

Najczystsze z serc

Zanim przejdę do sedna tematu, muszę napisać, że dwa miesiące temu zostałam ciocią :) A tydzień temu moja Siostrzenica była chrzczona, i z tej to okazji, jako świeżo upieczona ciotka, musiałam wspiąć się na wyżyny swoich umiejętności i stworzyłam prezent, który będzie służył Maleństwu pewnie za jakieś 15 lat ;) Chciałam, żeby prezent był "czysty" i delikatny, w sam raz dla małej dziewczynki, a jednocześnie taki, który nie straci na wartości z biegiem czasu (mam przynajmniej taką nadzieję ;)), bo przecież kilkanaście ładnych lat upłynie, zanim zostanie rozpieczętowany ;) Głowiłam się nad nim, rysowałam kolejne szkice, ale kiedy wzięłam do ręki drut, z pierwotnego pomysłu został tylko kształt i wielkość... (jak to zazwyczaj u mnie bywa ;)) No i najważniejszy element, czyli serce serca
Zaplanowałam sobie, że tym sercem będzie najbardziej delikatny minerał, jaki znam - zakuty w srebro kamień księżycowy, którego maleńkie kaboszony przyjechały do mnie z Dulcedo :) A uzupełnieniem prezentu stały się przepiękne kartki okolicznościowe i pudełeczko na biżuterię wykonane na moje zamówienie przez Karmazynowego Kamyka :)



Kasiu i Haniu - jeszcze raz baaardzo chciałam Wam podziękować za ekspresową wysyłkę :*

Kartki od Hani posłużyły mi również za tło do sesji fotograficznej biżuterii, która zaprezentowała się tak:

White heart
Komplet: wisiorek i kolczyki z oksydowanego srebra oraz maleńkich kaboszonów świetlistego kamienia księżycowego :)














5 komentarzy :