24 stycznia 2016

Słów kilka o tym, dlaczego kocham swoją pasję, czyli najprawdziwsza Panna Młoda w biżuterii ślubnej Moccate!

Pamiętacie komplet perłowo-kryształowej biżuterii ślubnej, który plotłam latem między wypadami na nadbałtycką plażę?


Nadszedł czas, by przedstawić Wam jego właścicielkę :) Oto moja własna prywatna Bratowa Madzia :)



To właśnie Ona w "przedostatniej chwili" poprosiła mnie o wykonanie biżuterii ślubnej. Ze wszystkich modeli, jakie miałam w swoim magicznym pudełeczku, najbardziej do gustu przypadł Magdzie stworzony na potrzeby sesji w książce "Bridelle Style" komplet Blanca, i to on stał się dla mnie wzorem i inspiracją:

 
Na swój ślub Magda wybrała przepiękną suknię ślubną marki Amy Love Bridal w odcieniu ciepłej, złamanej bieli, z przodu wykończoną delikatną koronką i połyskującą cekinami.

http://amylovebridal.pl/pl/kolekcja/2015/amy-love-bridal/gate
Zdjęcie pochodzi ze strony AmyLove Bridal: model Gate.
Ze względu na bogate zdobienie dekoltu, zdecydowałyśmy się zrezygnować z naszyjnika i postawić na kolczyki oraz bransoletkę. Madzia jest osóbką drobniutką i szczuplutką, dlatego starałam się stworzyć dla niej komplecik jak najbardziej subtelny, delikatniejszy, niż model Blanca, i taki, który jednocześnie będzie pasował do jej osobowości i do jej bajecznej sukni ślubnej :) Bogato zdobione kwiatowe sztyfty zamieniłam zatem na proste, gładkie łezki, a bransoletkę wykonałam bez dodatkowych ozdób. Zgodnie z życzeniem przyszłej Panny Młodej, użyłam również więcej kryształków Swarovskiego, rezygnując z części perełek. W ten sposób powstał model Blanca Crystal (więcej zdjęć znajdziecie >>TUTAJ<<):


I muszę powiedzieć nieskromnie, że efekt końcowy przerósł moje najśmielsze oczekiwania! Magda prezentowała się naprawdę zjawiskowo! Świeżo, lekko, delikatnie i radośnie :)

 

Kropkę nad "i" jej stylizacji stanowiła upięta przy koku ozdoba do włosów z żywych kwiatów, do której dopasowany został bukiecik przypięty do klapy marynarki Pana Młodego:


Magda i Mateusz zdecydowali się na ślub w plenerze. Piękny, ciepły dzień pod koniec sierpnia, kipiący zielenią, ogromny park i przyjemny cień rzucany przez starodrzew. Taką scenerię sobie wymarzyli, a to marzenie uatrakcyjniły dekoratorki Magda i Lucyna z Elegant Events, rozwieszając w parku nad ich głowami dziesiątki śnieżnobiałych lampionów...


...ustawiając strzeliste bukiety, które subtelnie wtopiły się w otoczenie i rozciągając setki metrów białych tkanin opinających stare dęby i poupinanych w gigantyczne kokardy.



Oprawą fotograficzną imprezy zajęła się natomiast wyjątkowo sympatyczna ekipa PhotoDuet. Jak sami o sobie piszą,"PhotoDuet to dwoje fotografów - Ola i Piotrek. Zawsze fotografujemy wspólnie. Bardzo lubimy minimalizm, naturalność i ponadczasową prostotę. Razem tworzymy kreatywną, nowoczesną fotografię dokumentalną. W poszukiwaniu ciekawych miejsc i realizacji fotograficznych marzeń sporo podróżujemy po całej Europie. Chcemy aby nasze zdjęcia były prawdziwe, pełne emocji i tych magicznych chwil! Kochamy fotografię, niezwykłe światło, piękne detale i uśmiechniętych ludzi w naszych kadrach :)"

Cóż, patrząc na te zdjęcia, nie mogę się z nimi nie zgodzić:

PhotoDuet: "Gdy już mieliśmy wychodzić z wesela Magdy i Mateusza coś nas tknęło aby zajrzeć jeszcze na salę... Chyba nie wiedzieliśmy, że można tak szybko wyjąć aparat z plecaka ;)"
PhotoDuet: "Jak już wspominaliśmy, Magda latanie ma we krwi ;)"
Z cyklu "Mistrzowie drugiego planu", czyli nie wiem, kto tutaj się lepiej bawił ;)

Ola i Piotrek uwieczniają w kadrach również takie piękne, spokojne, nieco nostalgiczne sceny:





A to zdjęcie chyba więcej mówi o ich pasji, niż jakiekolwiek słowa są w stanie opisać :) Może mało jeszcze w życiu widziałam, ale to jest jedna z najbardziej magicznych fotografii, jakie miałam okazję oglądać :)


Na sam koniec tego wpisu zostawiłam jeszcze jedno zdjęcie, które koniecznie chciałam Wam pokazać :) Tym razem zza kulis warsztatu. Wisienka na torcie sesji ślubnej Magdy i Mateusza, czyli fotografia której nadałam tytuł roboczy: "Ale fajnie być fotografem ślubnym", tudzież "Miałem dla Ciebie kwiatki, ale mi krowa zjadła" ;) :D


Uwielbiam ludzi z pasją! Cieszę się, że dzięki mojej biżuterii mogę ich poznawać :) Patrząc na te zdjęcia, widzę pasję w każdym szczególe: ułożeniu tkaniny na sukni ślubnej, aranżacji lampionów w parku, kompozycji kwiatów w dekoracjach, pełnych uczuć spojrzeniach Młodej Pary, uchwyconych aparatem fotograficznym. To pasja ludzi, którym praca sprawia ogromną przyjemność, i którzy cieszą się mogąc pomagać innym spełniać marzenia o jednym z najpiękniejszych dni ich życia. Jestem wdzięczna losowi, który tak skierował ścieżki mojego życia, że mogę być częścią tej branży spełniania marzeń :)

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz