1 stycznia 2016

Z Nowym Rokiem nowym krokiem, czyli biżuteria Moccate w pierwszej polskiej książce ślubnej!

Witajcie Kochani noworocznie! Jak udały Wam się zabawy sylwestrowe? Mam nadzieję, że były szalone i trwały do białego rana! Ja Was za to dzisiaj witam bardzo mgliście i lekko dżdżyście znad filiżanki rozpustnej kawy z bitą śmietaną i jednej najpiękniejszych książek, jakie miałam okazję trzymać w rękach :)

Bridelle Style to fantastyczny album autorstwa Karoliny Waltz, Magdaleny Piechoty i Anny Matuszewskiej, w którym znajdziecie 18 sesji ślubnych w różnych stylach, a pośród nich jedną, w której wykorzystana została biżuteria ślubna Moccate :) Ten album to kopalnia pomysłów na wyjątkowy i niezapomniany ślub, a przy okazji doskonała propozycja na spędzenie kilku zimowych wieczorów w baśniowym świecie kwiatów, świec, piór, koronek, pereł i brokatu :)


Pamiętacie to zdjęcie?



To ono promowało sesję ślubną Glamour Nymph. W trakcie pracy nad książką, tajemnicza Wodna Nimfa przekształciła się w Urban Chic: modną, nieszablonową i niezwykle elegancką Pannę Młodą z wielkiego miasta.


W książce znajdziecie serię pięknych, delikatnych jak mgiełka i ulotnych jak podmuch wiatru zdjęć, przedstawiających zbliżenia na detale fantastycznej sukni ślubnej marki Alisa (więcej zdjęć >>TUTAJ<<), makijaż, fryzurę oraz biżuterię.



I jeszcze jedno moje zdjęcie dla przypomnienia, jak w detalach prezentuje się komplet Blanca wykorzystany do powyższej sesji. Więcej jego zdjęć znajdziecie  >>TUTAJ<<



Oprócz fenomenalnych zdjęć ślubnych stylizacji, w książce znajdziecie również pomysły na aranżację sali, stołów, ślubne dekoracje, pomysły na torty weselne, zaproszenia, wizytówki i wiele innych dodatków.


Każda sesja opatrzona jest komentarzem zawierającym podpowiedzi w postaci słów kluczowych, inspiracji, palety barw, elementów stylu, krótkiego opisu dekoracji oraz listy firm, które pomogą przyszłym Pannom Młodym w nadaniu własnemu weselu podobnego klimatu.


Muszę przyznać, że ja swój pierwszy dzień Nowego Roku, mimo mokrej mgły za oknem, spędziłam przy blasku świec w kominku, w pięknej sali pałacowej i na starej drewnianej łódce, kołyszącej się lekko pomiędzy liśćmi łopianu :) A teraz czas zaplanować, gdzie spędzę jutrzejszy wieczór :) Zapraszam Was do wspólnej podróży. Plaża, wiejski ogród czy dzika łąka? :)

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz